W ostatni weekend czerwca (28-29.06.2025 r.) mieszkańcy Krajny mieli niepowtarzalną okazję, by cofnąć się w czasie i poznać tajniki jednego z najstarszych rzemiosł – przędzenia. Wszystko za sprawą warsztatów poprowadzonych przez Olę Sobieszczuk, twórczynię Pracowni Rzemiosł Dawnych.
Pod jej czujnym okiem uczestnicy zgłębiali arkana tej niemal zapomnianej sztuki. Spotkanie było podróżą przez świat naturalnych włókien, od wełny po dziko rosnące rośliny, takie jak pokrzywa czy chmiel. Prowadząca, prawdziwa pasjonatka i Mistrzyni Tradycji, z zaangażowaniem dzieliła się swoją ogromną wiedzą na temat dawnych narzędzi i technik.

Każdy miał szansę zasiąść przy kołowrotku i własnoręcznie zmierzyć się z procesem tworzenia nici. Uczestnicy zapoznali się z obsługą wrzecion, gręplił, ucząc się, jak z surowego materiału wydobyć gotową do użycia przędzę. Dużą satysfakcją dla wszystkich był namacalny efekt pracy – własnoręcznie uprzędziony kłębek wełny, który można zabrać do domu i wykorzystać w przyszłości.
Fach to nie łatwy. Niby kółko i dwa pedały, garstka włókien w dłoni i lecimy… Oj kto nie próbował ten nie wie, że to bardzo wymagający proces, w którym zgranie stóp, dłoni i oczu wymaga potężnego skupienia. Myślałem że odpocznę i się zrelaksuję a tymczasem zlałem się potem jak saper nad bombą. Żeby tylko się nić nie urwała… Niemniej nadal uważam że warto było wystawić siebie na próbę.

Dziękujemy uczestnikom i Oli za udział w warsztatach. Mamy nadzieję że wydarzenie pomogą ocalić od zapomnienia tradycyjne rzemiosło. Cieszę się, że na Krajnie tego typu wydarzenia spotykają się z tak ciepłym przyjęciem.
Fotorelacja z warsztatów: