W dniach 20-21 września ponownie spotkaliśmy się w ramach cyklu „Mistrzowie Tradycji Ekologicznej”. Tym razem zamieniliśmy włókna na drewno, a ciepłe wnętrze sali na piękny plener, bo pogoda – mówiąc krótko – była dla nas wyjątkowo łaskawa.
Przez dwa dni podwórko zamieniło się w prawdziwą pracownię artystyczną. Wióry leciały na wszystkie strony, a z każdym uderzeniem młotka z kawałków drewna wyłaniały się niesamowite kształty. Powstały drewniane koty, ptaki, ryby, a nawet serca z dedykacjami. Trzeba przyznać, że wyobraźnia naszych uczestników nie zna granic!



Wszystko to działo się pod czujnym okiem Barbary Pikulik, która z ogromną cierpliwością tłumaczyła, jak trzymać dłuto, żeby nie zrobić sobie krzywdy, a drewnu nadać duszę. Basiu, wielkie dzięki za Twoje wskazówki i zarażenie nas pasją do rzeźbienia – bez Ciebie te pieńki pozostałyby tylko pieńkami.

Szczególnie cieszy nas to, że przy stołach rzeźbiarskich pracowały całe pokolenia. Widok dzieciaków, które z takim skupieniem stukały w drewno obok dorosłych, to najlepszy dowód na to, że tradycja wcale nie jest nudna.
Dziękujemy wszystkim, którzy spędzili z nami ten weekend – za Wasz zapał, uśmiechy i super atmosferę. Cała akcja nie udałaby się też bez wsparcia Samorządu Województwa Wielkopolskiego, który współfinansował nasze rzeźbiarskie zmagania.
Do zobaczenia na kolejnych warsztatach! Kto wie, co wymyślimy następnym razem? 😉
Fotorelacja z warsztatów: