Ahoj przygodo! Za nami kolejny spływ po Krajnie. Tym razem wybraliśmy się na Wrzosy, aby spłynąć Różycą. Woda krystaliczna, okolice przyrody nie do opisania, armada i załoga przednia, a pogoda kapryśna :). Po drodze wysokie wiadukty, łabędzie i kilka zwałów do pokonania dla przełamania rutyny. Na koniec orzeźwiający prysznic z nieba dla pobudzenia apetytu. Król …
